- Niespodzianka!!! - ryknęli całą ferajną. - Panie Józefie, pan się nie boi, my tu wszyscy, żywi, radośni - ale schowani.
- @!$#&...&%@! Ta młodzież, do diaska! Powariowaliście?!
- Czekamy na wiosnę.
Pan Józef nie dał się udobruchać.
- W niedźwiadki się bawicie?
- Przeczekaliśmy mrozy, sesję i powtórki sesji, ferie i powtórki ferii, a teraz wyjdziemy i ze zdwojoną siłą ruszymy do działania.
- Trzy światy z wami... No nic. Chodźmy na górę. Tylko cicho, by Najwyższe Władze nie słyszały.
Pan Józef potarł dłonią policzek i zamyślił się chwilę.
- Zaraz pozwolę wam wrócić do swojej pracy, tylko najpierw... pozamiatamy podwórko.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz