15 mar 2010

I

Piwnica była ciemna, pod sufitem wisiały wielkie, już prawie historyczne pajęczyny, pachniało wilgocią i zbutwiałymi, przywianymi z zewnątrz liśćmi.  

- Hop-hoooop...!! Ha-lll-ooo...!! Jest tu kto? - krzyknął dozorca, pan Józef, strącając z obrzydzeniem pająki wchodzące na jego skroń.

Nagle coś zaskrzypiało w kącie. Pan Józef jęknął i wypuścił z rąk latarkę - jedyne źródło światła.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz